Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dziennikarstwo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dziennikarstwo. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 21 listopada 2016

Brak samodyscypliny, bycie zodiakalnym lwem, dziennikarstwo i wygodnictwo

Tak jak widzicie w tytule "brak samodyscypliny" to mój odwieczny problem...odkąd pamiętam byłam wygodnicka i zawsze przekładam obowiązki na później, bo najpierw musiałam odpocząć...Odpocząć po obiedzie, po szkole, po zakupach, po tym, po tamtym..taka ze mnie już księżniczka/princeska jak to mnie trafnie określiła Marta. Wiem, że coś muszę zrobić, ale odwlekam to jak tylko mogę i tym samym po pewnym czasie spada na mnie lawina zaległych spraw i stres..Przed chwilą dowiedziałam się, ze mam do zredagowania dwa teksty plus krótki filmik do nagrania odnośnie mojej mowy zaliczeniowej na koniec semestru...(tak, studiuję dziennikarstwo). Nie mam na to ochoty, ale i wyjścia! Wszystko ogarnę w tempie ekspresowym jak zazwyczaj..chaos, chaos..i jeszcze raz chaos. Podobno mam jakąś karmę do odpracowania (z numerologicznego punktu widzenia), która polega na tym, że nawet jak nic się nie dzieje, to ja zawsze wprowadzę chaos...wpadam jak tornado i robię zamieszanie. Cudnie, nieprawdaż?







































Aleksandra podczas ostatniej wizyty u mnie wyskoczyła z pytaniem: "ile Ty masz tych luster w domu?!"
No cóż zodiakalne lwice tak mają!

Chociaż tak jak zawsze wszystkim tłumaczę, to że mają słońce w danym znaku wcale nie musi oznaczać, że cechy tego znaku posiadają. Ogólnie jest to dosyć skomplikowana sprawa, bo mamy wiele planet i możemy być np. zodiakalną wagą (bo mamy w niej słońce) a 4 planety typu księżyc, saturn itd. w skorpionie i tym samym jesteśmy bardziej skorpionem. Na szczęście jednak jestem (jak to określił mój astrolog) 100% lwicą, co mnie bardzo cieszy, bo uważam, że to idealny znak!


"Zodiakalne Lwy są pełne godności, dumy, a także honoru, są bardzo energiczne i pełne życia, mają dominującą, silną osobowość. Nie są nudne, to urodzeni aktorzy, grający przez całe swoje życie, o niezależnych charakterach, pełne ambicji, narzucające swoją wolę otoczeniu i czerpiące z tego wymierne korzyści."


Więcej o lwie i kobiecie lew napiszę w osobnym poście.


Tymczasem zamieszczam kilka zdjęć z ostatnich tygodni oraz piosenek, które katuje non stop






















































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































Przepraszam za jakość zdjęć, ale wszystkie zostały wykonane telefonem..irytuje mnie to, ale zazwyczaj nie tacham ze sobą lustrzanki na imprezy czy na co dzień ;/



sobota, 29 sierpnia 2015

SWPS, UKSW, dzienne, zaoczne, filologia angielska czy dziennikarstwo? Mętlik...



























Sierpień się kończy a ja nadal nie wiem, nie wiem co dalej...co dalej ze mną, z moim życiem (czytaj kierunkiem studiów). Wciąż nie potrafię się zdecydować czy powinnam iść na dziennikarstwo czy na filologię i na jaką uczelnię....Początkowo byłam pewna, że chce iść na dziennikarstwo ewentualnie tą filologię na SWPS, jednak jest to uczelnia prywatna i za miesiąc nauki musiałabym płacić 700 zł. Myślałam" Okey! Pójdę do pracy, zarobię i zacznę studiować na SWPS, ale jak to w moim przypadku bywa moje wymagania nieco utrudniły mi te plany. Praca dla os młodych w naszym kraju to czysty wyzysk..albo pracujecie na pełnych obrotach i macie niemalże zero życia prywatnego albo zarabiacie mało i to się zupełnie nie opłaca. A ja przez to Wszystko mam MĘTLIK w głowie! Wielkie dzięki...Ktoś sobie pomyśli: O boshe, ależ ona ma "problemy". No niestety ja już tak mam, wymagam od życia dużo, co wcale mi nie ułatwia podejmowania decyzji, zawsze chcę to najlepsze. Może bierze sie to stąd, że zazwyczaj dostawałam to czego chce? Kurczę, ale ja wszystko analizuję..może powinnam iść na psychologię? Nie ukrywam, że czułabym się dobrze, bo jako 33 mam dar do analizowania cudzych problemów i szukania najlepszego wyjścia z sytuacji. Szkoda, że jeśli chodzi o moje życie to już tak super nie działa. Nie no, psychologia jest okej, ale może jako drugi kierunek...jednak to nie jest TO, czego ja chce tak naprawdę. Zawsze pociągało mnie aktorstwo, dziennikarstwo, ewentualnie te języki, bo nigdy nie miałam z nimi problemu, nawet przy mojej chorej tarczycy i powiązanych z tym trudnościach z koncentracją..(co utrudnia życie a zwłąszcza naukę BAAARDZO). Wracając do głównego tematu dzisiaj pojawił sie kolejny "problem", okazuje się, że są wciąż wolne miejsca na dzienikarstwie na...UKSW, ale tylko w trybie dziennnym. No i właśnie UKWS w trybie dziennym? Serio? Ani UKSW jako szkoły ani trybu dziennego nigdy nie brałam nawet pod uwagę...ale dzisiaj przypadkowo weszłam na jakąs stronę i zobaczyłam, że nadal są wolne miejsca, co spowodowało, że moje niezdecydowanie chyba sięga zenitu! Studia dzienne mają tą zaletę, że są całkowicie darmowe i spędzamy tam więcej czasu, co powoduje, że z pewnością łatwiej o przyjażnie? Chociaż wszytsko zależy na kogo się trafi..jak wszędzie. Z drugiej strony studia w trybie dziennym uniemożliwiają podjęcie "normalnej" pracy, raczej jesteśmy skazani na pracę tylko w weekendy, ewentulnie pracę po zajęciach w tygodniu. Jak tu być mądrym?

Cokolwiek zrobię i jaką decyzję podejmę jest na razie bez znaczenia, dopiero czas zweryfikuje czy to był najlepszy wybór. Ktoś mądry kiedyś powiedział, że życie to sztuka wyboru i ja się całkowicie z tym zgadzam, tylko mam obawy, gdzie ja z tym moim roztrzepaniem "wyląduję"?



Zapraszam do obserwacji na instagramie.