Pokazywanie postów oznaczonych etykietą healthy food. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą healthy food. Pokaż wszystkie posty

piątek, 4 września 2015

Olej kokosowy dla zdrowia i urody

Zapewne niejedna z Was słyszała już o magicznych właściwościach oleju kokosowego. Jest nie tylko smaczny i doskonale wpływa na organizm, ale również można zastąpić nim balsam a nawet zapobiec rozstępom po ciąży.





















Olej kokosowy na odchudzanie

Trójglicerydy średniołańcuchowe (MCT) to wyjątkowa grupa czystek tłuszczu, ponieważ są one metabolizowane inaczej niż pozostałe tłuszcze. Po dostaniu się do organizmu nie zostają zamienione w tkankę tłuszczową, lecz są od razu wykorzystywane do produkcji energii, a co za tym idzie - do przyśpieszenia tempa przemiany materii. Oznacza to, że po zjedzeniu posiłku z dodatkiem oleju kokosowego szybciej spala się zbędne kalorie, co zapobiega nadwadze i otyłości. Ponadto olej kokosowy jest bardzo sycący, w związku z tym szybko i na długo zaspokaja głód, co zapobiega przejadaniu się i podjadaniu między posiłkami. W konsekwencji w ciągu dnia spożywa się mniejszą ilość jedzenia, a co za tym idzie - kalorii.
W związku z tym olej koksowy powinny włączyć do diety osoby zmagające się z nadwagą i otyłością - zwłaszcza otyłością brzuszną. Potwierdzają to badania brazylijskich naukowców, których wyniki zostały opublikowane w czasopiśmie medycznym "Lipids". W ich eksperymencie wzięło udział 40 kobiet w wieku od 20 do 40 lat, które cierpiały na otyłość brzuszną. Przez 12 tygodni część z nich spożywała dziennie 30 ml oleju kokosowego, a część 30 ml oleju sojowego. W tym czasie miały odżywiać się tak, jak do tej pory i dodatkowo maszerować codziennie przez 50 minut. Okazało się, że po zakończeniu badań kobiety, które spożywały olej kokosowy, miały znacznie niższe BMI i mniejszy obwód w talii niż kobiety, które spożywały olej sojowy.
Osobom odchudzającym się zaleca się stosować dwie łyżki (30 ml) oleju kokosowego dziennie.


Olej kokosowy może zapobiec chorobom układu krążenia

W związku z tym, że olej kokosowy zmniejsza otyłość brzuszną, zmniejsza również ryzyko rozwoju chorób z nią związanych. Otyłość brzuszna prowadzi bowiem do rozwoju cukrzycy, nadciśnienia tętniczego, które tworzą zespół metaboliczny. Ten z kolei znacznie zwiększa ryzyko powikłań w postaci chorób sercowo-naczyniowych (m.in. zawał serca, udar mózgu).
Olej kokosowy zapobiega tym schorzeniom jeszcze w inny sposób. Wyniki badań opublikowane w czasopiśmie "Lipids" wykazują, że badane przez brazylijskich naukowców kobiety nie tylko schudły, lecz także wzrósł w ich organizmie poziom "dobrego" cholesterolu HDL. Wynika z tego, że olej kokosowy przyczynia się do podwyższenia "dobrego" cholesterolu kosztem obniżenia jego "złej" frakcji LDL, a co za tym idzie - obniża ryzyko rozwoju miażdżycy, a dalej właśnie chorób serca.


Olej koksowy dla sportowców i kulturystów

Trójglicerydy średniołańcuchowe (MCT) szybko są przemieniane na łatwo przyswajalną energię, czyli „paliwo”, które jest niezbędne mięśniom podczas uprawiania sportów, zwłaszcza tych wytrzymałościowych. Ponadto, w związku z tym, że ograniczają tendencję do odkładania się tkanki tłuszczowej, pomagają także budować masę mięśniową.



Olej kokosowy a cukrzyca

Olej kokosowy usprawnia wydzielanie insuliny, a tym samym reguluje poziom cukru we krwi. W ten sposób zapobiega rozwojowi insulinooporności (to zmniejszone działanie insuliny na tkanki docelowe), a dalej cukrzycy. Ponadto olej kokosowy zmniejsza ryzyko rozwoju tych dwóch schorzeń poprzez zmniejszenie przyrostu masy ciała. Są one bowiem często diagnozowane właśnie u osób z nadwagą i otyłością.


Olej kokosowy - naturalny antybiotyk

Na olej kokosowy składa się kwas laurowy, który ma silne działanie antybakteryjne, a także wiruso- i grzybobójcze. Naukowcy z Athlone Institute of Technology (AIT) w Irlandii odkryli, że dzięki temu olej kokosowy skutecznie hamuje rozwój szkodliwych bakterii, które są przyczyną próchnicy i infekcji jamy ustnej. Z kolei naukowcy na łamach "Journal of Bacteriology" przekonują, że olej kokosowy potrafi zwalczyć gronkowca złocistego, który jest częstą przyczyną chorób skóry. Niektórzy sądzą, że olej koksowy jest w stanie poradzić sobie za takimi wirusami, jak wirus opryszczki, odry, grypy, a nawet wirusem HIV. Potwierdzeniem tej teorii zajmują się teraz specjaliści. Z kolei z badań, które zostały opublikowane w 2007 roku w "Journal of Medicinal Food", wynika, że olej kokosowy wspomaga w walce z długotrwałą grzybicą stóp, gdyż zwalcza grzyby z rodziny Candida.


Olej kokosowy na demencję

Trójglicerydy średniołańcuchowe występujące w oleju koksowym pomagają w leczeniu chorób związanych z funkcjonowaniem mózgu, szczególnie choroby Parkinsona i Alzheimera. Naukowcy już w 2006 roku na łamach „Neurobiology of Aging” przekonywali, że podawanie trójglicerydów średniołańcuchowych chorym na Alzheimera spowodowało znaczącą poprawę ich stanu. Ich spożywanie prowadzi bowiem do istotnego zwiększenia stężenia ciał ketonowych w mózgu, które stają się dla niego alternatywnym (zamiast glukozy) źródłem energii (u osób z chorobą Alzheimera istnieje patologiczne zmniejszenie zdolności mózgu do wykorzystywania glukozy - przyp. red.). W konsekwencji dochodzi do poprawy funkcji poznawczych chorego.


Olej kokosowy - zastosowanie w kosmetyce

Kwasy tłuszczowe zawarte w oleju kokosowym głęboko penetrują i odżywiają skórę, dzięki czemu jest on doskonałym kremem nawilżającym i wygładzającym. W związku z tym powinny po niego sięgnąć posiadaczki cery suchej i odwodnionej. Z kolei antybakteryjne właściwości kwasu laurynowego sprawiają, że olej kokosowy doskonale zwalcza trądzik. By pozbyć się krost, można wcierać olej w skórę, jak również dodawać go do posiłków zamiast innych tłuszczów roślinnych. Dodatkowo olej kokosowy chroni skórę przed słońcem, gdyż wykazuje to samo działanie, co krem z filtrem SPF 10.
Z kolei na łamach "Journal of Cosmetic Science" specjaliści przekonują, że olej kokosowy wywiera korzystny wpływ także na włosy. Trójgliceryd kwasu laurynowego jest bardzo podobny do białek we włosach, a dzięki swojej niskiej masie cząsteczkowej i prostym łańcuchom liniowym może przenikać w głąb trzonu włosa.
Olej kokosowy zawiera również związki, które wybielają zęby. W związku z tym można na jego bazie przyrządzić pastę do zębów. Wystarczy połączyć go z sodą oczyszczoną, sproszkowanymi skorupkami jaj (dla optymalnej proporcji wapnia-magnezu), ksylitolem i olejkami eterycznymi, takimi jak mięta czy cynamon.

Źródło: poradnikzdrowie.pl


Ja zazwyczaj kupuje olej kokosowy w Carrefourze za ok 15 zl. A Wy używacie oleju kokosowego? Jeśli tak to której firmy najbardziej polecacie, podzielcie się w komentarzach.

sobota, 8 sierpnia 2015

Problemy z tarczycą, hormonami- moja "dieta", początki zmian..

Jak już wiecie te moje problemy hormonalne mnie wykańczają i nie zostawie tego tak..już jakiś czas temu postanowiłam zmienić dietę, jednak ciągle ją ulepszam, staram sie odzywiać jeszcze zdrowiej i eliminować kolejne szkodliwe produkty. Od jakiegoś czasu nie jem chipsów, fast foodów, wykluczyłam z mojej diety brokóły, kalafior (przy niedoczynności nie są zalecane), nie piję soków z kartou tylko wodę z cytryną i limonką (dobrej jakości wodę), zółtego sera, nie piję kawy oraz nie używam keczupu, majonezu i tego typu rzeczy. W dalszym ciagu pozostaję weganką, ale staram sie też ograniczać gluten, co nie jest łatwe, zwłaszcza, jeśli chodzi o propozycje obiadowe, bo trochę ciężko kombinować codziennie bez makaronu czy kaszy a także chleba ( na razie zastępuję waflami ryżowymi). Zdecydowanie rzadziej sięgam po słodycze, jednak muszę się przyznać, że ciężko mi z nich całkowicie zrezygnować...Zawsze jak się wkurzę, mam zły dzień to stwierdzam, że muszę sie pocieszyć jakoś i sięgam po słodkości...takie uzależnienie niestety.

Moje "cudowne" odżywianie kiedyś:


















































































































































































w czasie kiedy zaczęłam zmieniać nawyki żywieniowe:

















































































Podsumowując moje odzywianei kiedyś a teraz to niebo a ziemia. Dawniej nie wyobrażałam sobie patrzeć na film i nie mieć w domu chipsów albo czegoś słodkiego (a najlepiej jedno i drugie!), często chodziłam do Kfc, mcdonalda czy subwaya dzisiaj staram się jeść w domu i kupować mało przetwożone produkty, raczej robię wszystko sama. Nie piję coli i gazowanych napojów, kawy, herbaty (zakwaszają organizm) tylko wodę z dodatkiem cytryny i limonki. A jem..najprościej mówiąc owoce i warzywa.

niedziela, 25 stycznia 2015

181. Zdrowe odżywianie, helathy food i takie tam bla bla

Dzisiaj niezwykle trendy jest zdrowe odżywianie. Powstaje coraz więcej kanałów na yt związanych z tą tematyką. W gazetach, telewizji czy innych mediach promuje się helathy food a Chodakowska i Lewandowska (mimo początkowej nagonki na ich osoby) cieszą się dużą popularnością a liczba lajków na ich fun pagach wciąż rośnie.
Znajdą się też tracy, którzy uważają to za totalną bzdurę i nic sobie z tego nie robiąc dalej siedzą wygodnie przed tv z paczką chipsów i czteropakiem ulubionego piwka a na obiad na ich talerzach ląduje ukochany kotlecik schabowy z ziemniaczkami. Ja osobiście uważam, że to bardzo dobry pomysł, aby promować "helathy food" i zwracać uwagę na to co jemy, zwłaszcza teraz- w czasach, gdzie GMO atakuje nas na każdym kroku a producenci mają gdzieś nasze zdrowie, dla nich liczy się tylko zysk....przykre, ale prawdziwe :) Nie mówię o tym żeby obsesyjnie dbać o każdy składnik naszej diety, ale warto czasami czytać etykiety i unikać niezbyt zrozumiałych nazw w składzie. Najlepiej wybierać produkty jak najmniej przetworzone typu owoce, warzywa, ryby (chociaż sama ich nie jem, bo jestem weganką, ale na ogół są zdrowe- zdrowsze niż mięso, w które pakuje się ogromną ilość hormonów). Polecam także zwykłe mleko zastąpić tym bez laktozy albo sojowym (chociaż i tutaj uwaga dla os mających problemy z tarczycą, gdyż soja działa w tym przypadku niekorzystnie, jednak jeśli Wasza tarczyca jest zdrowa i macie gr krwi A to soja jest wskazana). Poniżej pokażę Wam moje przykładowe zakupy "żywieniowe" (?) jeśli można to tak określić ;d



















































Oczywiście nie zawsze jem takie rzeczy, muszę się przyznać, że moją ogromną słabością 
były zawsze chipsy i chyba każdy kto mnie dobrze zna wie o tym. Jednak od jakiegoś czasu ograniczyłam się do jednej paczki na 3, 4 miesiące i po tak długich przerwach kiedy sięgałam po nie ponownie ten smak był już zupełnie inny, zdecydowanie nie smakowały mi tak samo jak kiedyś. Może i Wy spróbujcie takiego "eksperymentu"? Najgorsze są pierwsze dni, ale jak już opanujecie tą chęć na dany produkt, to w późniejszym czasie spokojnie wykluczycie go ze swojej diety. W skrócie mówiąc jak w przypadku wszystkich nałogów niezbędna jest silna wola, ale wierzę że dacie radę ;d